Wśród wielu teorii spiskowych, rozpalających wyobraźnię milionów ludzi na całym świecie, najbardziej popularne dotyczą kosmitów. O wizytach obcych i ich obecności na Ziemi słyszymy od wielu lat, ale to XX wiek przypadł na początek ich popularności. Choć cały czas nie mamy dowodów, to wpływ tych teorii na kulturę i popkulturę jest nieoceniony. Doskonale świadczy o tym komiks Błękitna księga, którzy przybliża nam ich bogatą historię.
O czym tak właściwie opowiada ten komiks? W skrócie można by powiedzieć, że to pierwsza część swego rodzaju raportu na temat spotkań ludzi z pozaziemskimi cywilizacjami. Raport, którego sam agent Mulder by się nie powstydził. W tym tomie mamy przedstawione dwie sprawy i powiązane z nimi wydarzenia, wpisane w szerszy kontekst amerykańskich teorii na temat bliskich spotkań trzeciego stopnia, ich wiarygodności oraz wpływie na obywateli i urzędników.

James Tynion IV, który jest dobrze znany miłośnikom komiksu spod znaku sci-fi, zabiera nas w podróż do przeszłości, przybliżając wydarzenia, które odcisnęły swoje piętno na profesjonalnej dyskusji na temat obecności obcych na Ziemi. Nie zapomina przy tym, że są to historie konkretnych osób, gdyż tego typu historie nierzadko wiążą się z różnego rodzaju dramatami, czy traumami, abstrahując od ich realności. Robi to w sposób rzeczowy, snując opowieść okiem bacznego obserwatora, w niemal filmowym stylu. Niczym najlepsi dokumentaliści potrafi zaciągnąć nas do analizowanego przez siebie świata i problemu, zdecydowanie dając do myślenia. Nie jest to w żadnym razie suchy zbiór faktów, ale wciągająca, pełna napięcia opowieść oparta na faktach.
Pierwsza z historii zabiera nas do 1961 r. Tam poznajemy Betty i Barneya Hillów, którzy według ich zeznania, zostali porwani przez kosmitów. Dowiadujemy się jak poradzili sobie z konsekwencjami tej sytuacji i reakcją otoczenia. Co istotne, komiks nie zapomina zaznaczyć jaki wpływ to zdarzenie miało na psychikę małżeństwa. Autor przytacza nam interesujące fakty dotyczące sprawy, w tym zastosowanie hipnozy, by przywrócić część wspomnień związanych z rzekomym uprowadzeniem. Fascynujące jest to jak zeznania pary zainspirowały poszukiwaczy prawdy na temat UFO do zgłębiania tej tematyki, choćby przez próbę odnalezienia układu gwiazd, który Betty miała widzieć, będąc na statku.

Druga z historii zabiera nas kilkanaście lat wcześniej, do 1947 roku, dając nam szerszy kontekst swego rodzaju szaleństwa na punkcie UFO, które przetoczyło się wówczas przez USA. Zresztą, to właśnie w tym rozdziale dowiadujemy się skąd ten skrót, ale w centrum ponownie jest człowiek. W tym przypadku jest nim Kenneth Arnold, kolejny przykładny obywatel, którego los pokierował w zaskakującym kierunku. A wszystko zaczęło się od tajemniczych, błyszczących obiektów, które dostrzegł w trakcie zupełnie rutynowego lotu.
W przypadku tego rozdziału, z bliska obserwujemy jak narodził się fenomen Roswell, oddzielając od siebie pewne informacje i bliżej zapoznając się z rządowymi zapewnieniami, że żaden statek kosmiczny tam się nie rozbił. Widzimy też jak oszuści wykorzystują naiwność innych, by na UFO jakoś się dorobić. Przybliżone sytuacje zostają jednak zaserwowane w klimacie tajemnicy i niepewności, przez co w pewnym momencie sami nie wiemy już, co jest prawdą, a co mistyfikacją. Duch Z archiwum X ewidentnie unosi się nad tym komiksem.

Niebieska księga w pierwszym tomie doskonale odnajduje równowagę między elementem ludzkim danych historii, a przekazami na temat UFO. Cały czas utrzymuje nas na granicy niepewności i zmusza do zadawania trudnych pytań w związku z opartymi na faktach opowieściami, które sobie przyswajamy. Niezwykły jest ten klimat, który wnosi do komiksu świeżość i oryginalność, choć wydaje się znajomy. Na dodatek sprawia on również, że sympatyzujemy z bohaterami i zależy nam na ich dojściu do prawdy.
Kolorystyka i cieniowanie na myśl przywiodły mi inny z komiksów wydawnictwa, a mianowicie Parkera. Podobnie jak tam, powstaje tutaj za ich sprawą atmosfera rodem z filmu Noir. Wrażenia z samego oglądania komiksu i przechodzenia od jednego kadru do kolejnego są zresztą bardzo kinowe. Nie sposób nie zachwycić się wizją autorów i jej realizacją. W szczególności jeśli jesteście fanatykami historii o UFO.
Niebieska księga z łatwością przeniosła mnie o te kilkadziesiąt lat w przeszłość i pozwoliła trochę poczuć się jak detektyw, w tym konkretnym przypadku idący śladem obecności kosmitów na Ziemi. Przyjęta przez twórców konwencja wyjątkowo przypadła mi do gustu, zaspokajając moją ciekawość i myślę, że po lekturze podobnie poczują się nie tylko miłośnicy niewyjaśnionych zjawisk. Ilustracje świetnie współgrają z narracją w klimacie tajemnicy, a dodatkowo, za sprawą komiksu jesteśmy bogatsi w wiedzę na temat istotnych wydarzeń z historii USA. Jak dla mnie ten tytuł to absolutny win-win.
Ocena: 7,5/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania komiksu chciałbym podziękować wydawnictwu NAGLE!
We własny egzemplarz komiksu możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://www.naglecomics.pl/blue-book/3-232-209

