Żyjąc na co dzień w mieście, wiele osób nie docenia w pełni natury i jej cyklu. Nie łatwo jest w takich okolicznościach nauczyć dzieci szacunku i zrozumienia przyrody. Tutaj z pomocą przychodzi jednak komiksowy klasyk Deriba i Joba w trzecim tomie cyklu, zatytułowany Yakari u bobrów.
Od premiery serii minęło kilkadziesiąt lat, ale jej treści wciąż pozostają aktualne i przystępne dla czytelników w każdym wieku. Wystarczy sympatyczny, młody bohater i wielki świat do poznania jego oczami. Nie inaczej jest w kolejnej odsłonie komiksu, który tym razem skupia się na spotkaniu Yakariego ze stadem bobrów, pracujących nad stworzeniem własnego domu i tamy.
W albumie bohater, jadąc na grzbiecie Małego Pioruna trafia nad rzekę. Tam natrafia na nieznaną sobie budowlę. Jak się szybko przekonuje, jest to tama bobrów. Interakcja ze stadem nie zaczyna się bardzo przyjaźnie, gdyż Yakari wbiega na koniu na konstrukcje, naruszając jej stabilność. Szybko jednak wyjaśniają sobie całe zajście, a młody Siuks oferuje bobrom pomoc w dokończeniu ich pracy, na czym skupia się komiks.

Bobry, których język chłopiec rozumie, są największą atrakcją tego tomu. Mają różne charaktery i odgrywają różne role w stadzie. Czytelnik poznaje podstawy ich życia, które zostały przedstawione w ciepły, barwny i przystępny sposób. Informacje te zostały naturalnie wplecione w trakcie współpracy zwierząt z Yakarim. Edukacyjny charakter serii po raz kolejny świetnie komponuje się z prostą, przyjazną i nieprzewidywalną dla najmłodszych fabułą.
Widzimy jakie jest znaczenie poszczególnych, bobrzych bohaterów dla funkcjonowania całej grupy, co Yakari może później przenieść na swoje plemię. Każdy spełnia swoją rolę, a razem można osiągnąć zdecydowanie więcej niż w pojedynkę. Z kolei sam Siuks udowadnia, że mając otwarte serce i wychodząc do drugiej osoby ze zrozumieniem, łatwiej zrealizować swoje cele. Nawet, gdy przytrafiają się jakieś konflikty, czy niesnaski.

Oprócz pouczającej i sympatycznej historii, w komiksie ponownie znalazło się też trochę miejsca na akcję i przygodę. Tym razem sprowadza się ona do odnalezienia zaginionego bobra. Jak się okazuje, uratowanie go wymaga odwagi, którą Yakari ma okazję się wykazać, choć nie pierwszy raz działa pod wpływem emocji i dopiero później przychodzi refleksja o tym, co zrobił. No, ale człowiek uczy się na błędach, a mając przyjaciół, nic nie jest mu straszne.
Natura wygląda w komiksie pięknie. Derib świetnie radzi sobie zarówno z postaciami zwierząt, jak i pejzażami. Tym razem koncentruje się na rzece i jej najbliższym otoczeniu, lasach i wodospadzie. Rysunki są wyraziste, a świetnie została uchwycona także mimika twarzy, zarówno ludzkich jak i bobrzych bohaterów. Oprócz tego, ilustracje mają w sobie dynamikę, dostrzegamy ruch wody i ostro pracujące zęby bobrów. Historia nie musi pozostawiać wiele wyobraźni czytelników, płynnie przechodząc przez kolejne kadry i wciągając nas w najnowszą opowieść szwajcarskiego duetu.

Trzeci tom i seria nadal nie zawodzi, dostarczając niezwykle przyjemną i zrozumiałą dla odbiorcy w każdym wieku historię. Nie zaskakuje nas niczym nadzwyczajnym, ale spełnia swój cel, ucząc dzieciaki szacunku do natury i wartości współpracy. Świetnie narysowany i napisany, Yakari u bobrów trzyma solidny poziom serii. To kolejna jej część, po którą warto sięgnąć.
Ocena: 7,5/10
