Magi: The Labyrinth of Magic tom 2 – recenzja mangi

Czytając nawet najpopularniejsze mangi z gatunku shonen natrafimy na pewne schematy. Bohater podróżuje, dorasta, rośnie w siłę. Nie przeszkadzają nam one, gdyż twórcy potrafią skomponować je z wieloma nieprzewidywalnymi elementami. Dla mnie dobrym przykładem takiego stanu rzeczy jest drugi tom mangi Magi: The Labirynth of Magic.

Wiemy już o inspiracjach Księgą tysiąca i jednej nocy i kulturą Bliskiego Wschodu, magicznych mocach, a nawet labiryntach pełnych skarbów. W drugim tomie czekają nas niespodzianki jakich ja dawno nie doświadczyłem chyba w żadnej innej mandze na tak wczesnym etapie rozwoju fabuły. Ta, skupia się tutaj na przygodzie Aladyna i Alibaby w labiryncie oraz jej bezpośrednich konsekwencjach.

Dwójka bohaterów ledwo rozpoczęła eksplorację tajemniczego labiryntu, a już napotkali problemy. Zaczęło się od robali, a potem przyszła pora na… ludzi. Ich śladem ruszył bowiem Jamil – okrutny tyran i władca Qishan – wraz ze swoimi niewolnikami: Morgianą (Fanalis o niesamowitej sile nóg) i Goltasem (potężnym wojownikiem). Dowiadujemy się, że jego celem jest Aladyn, a to z kolei ma wiązać się z jego tożsamością.

W tym tomie mangi dowiadujemy się kilku istotnych dla całego uniwersum faktów. Dostajemy wyjaśnienie kim jest tytułowy Magi, za którego główny bohater jest uważany. Poznajemy również sekrety tego konkretnego labiryntu, a na dodatek pojawia się w nim kolejny dżinn! Pojawia się też tajemnicza dwójka, która ma coś wspólnego ze wspomnianym Magim, ale tutaj brakuje nam jeszcze pełnego obrazu, by mieć pewność, co jest prawdą, a co kłamstwem. Otrzymujemy również istotne informacje na temat pochodzenia Alibaby, który początkowo jawił nam się jako wygadany cwaniak, a po lekturze tego tomu zupełnie zmieniamy o nim zdanie. Dzieje się, oj dzieje. Z tak dużą liczbą „oświeceń” i niespodzianek dawno nie miałem do czynienia i bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło.

Co ważne, choć fabuła wydaje się początkowo podążać pewnym dobrze znanym schematem (przyjaźń bohaterów, ich dalsze przygody i nowi członkowie grupy/zespołu), autorka zaskakuje nas i w finałowych rozdziałach drugiego tomu wywraca nasze przewidywania do góry nogami, czego ja ani trochę się nie spodziewałem! Jego zakończenie zaskakuje i zapowiada jeszcze więcej zwrotów akcji w kolejnych rozdziałach. Trzeba przyznać, że Shinobu Ohtaka tym zabiegiem fabularnych bardzo mi zaimponowała i jeszcze bardziej zachęciła mnie do dalszej lektury serii.

Tym razem autorka ma okazję w większym stopniu wykazać się jeśli chodzi o akcję i walki, których mamy tutaj więcej niż w pierwszym tomie mangi. Możliwości Aladyna i Ugo zdążyliśmy już poznać, ale nawet sympatyczny główny bohater ma jeszcze świetnie prezentujące się sztuczki magiczne w zanadrzu. Najbardziej zaskakuje jednak Alibaby, który sprawiał wrażenie tchórza, a okazuje się, że ma w sobie duże pokłady odwagi. Na dodatek, biegle posługiwanie się białą bronią nie jest mu obce! Jest mnóstwo dynamiki, a autorka równy nacisk kładzie na ekspresje, tła i detale postaci. Wygląda to jeszcze precyzyjniej niż w premierowej odsłonie komiksu.

Oprócz Alibaby i Aladyna, miejsce do rozwoju dostaje też niewolnica Morgiana oraz jej właściciel Jamil. Widzimy jak głęboka jest trauma dziewczyny związana z niewolą i jej chore przywiązanie do osoby, która przez lata ją wykorzystywała i znęcała się nad nią. Mamy też kontekst odnośnie tego okropnego charakteru Jamila i jego obsesji na punkcie władzy. Przy okazji, manga porusza właśnie temat wolności, a także przyjaźni i poświęcenia. Jest więcej dramatyzmu, ale nie brakuje humoru, który poznaliśmy w pierwszym tomie.

Po dwóch tomach mamy już pewne fundamenty tej historii. Od labiryntów, przez magiczne moce oraz podział na królestwa i magów, wspomagających władców. Nadal ma się jednak wrażenie, że fabuła może podążyć w dowolnym kierunku. To w powiązaniu z fajną, szybką akcją, elementami komediowymi i kolejnymi tajemnicami sprawia, że Magi: The Labirynth of Magic wciąga i angażuje jak najlepsze mangi z tego gatunku. Aż żałuję, że nie sięgnąłem po ten tytuł wcześniej i nie mogę doczekać się jak poznam dalszy ciąg historii.

Ocena: 7,5/10

Leave a Reply